czwartek, 30 grudnia 2021

#2 Mister Miracle (Tom King)


Przerwa od biegania od eventu do eventu oraz od długich serii. Mister Miracle zaczyna się bardzo ciekawie. Podoba mi się dawkowanie historii przez nietuzinkowe dzielenie kadrów - przypominające oglądanie animacji. I fajny rytm nadają: kadry, w których nic się nie zmienia, puste kadry, kadry z "darkseid is.". Jestem pod wielkim wrażeniem, lubię takie eksperymenty z formą. Nawet całkiem jestem przekonany do oszczędnej szkicowej kreski z masą zniekształceń. Czy fabularnie poziom utrzyma, to się jeszcze okaże. [edit: utrzymał]