czwartek, 30 grudnia 2021

#46 Batman (N52) vol. 8 Superheavy

Lekturę Batmana Snydera dotychczas skończyłem na Endgame, nie wchodziłem dalej ze względu na oszczędności i powszechną opinię, że kolejne tomy już nie są takie dobre, bo zmiany wprowadzone do tytułu za mocno oddaliły go od batmanowatości. Przy okazji jakiejś transakcji wiązanej wpadł w moje łapy następny 8 tom i powiem szczerze, lektura jego nie była tak zła jak myślałem. Nie rozumiem trochę zastrzeżeń co do niego, bo scenarzysta już na samym początku odnosi się do elementów, które słusznie przewiduje, że będą źródłem malkontenctwa i wskazuje na świadomość tych zabiegów - ja kupuję efekt jaki Snyder chciał uzyskać. Poza tym gdzieś tam między wierszami przemyca, że to jest krótkotrwały eksperyment mający trochę naświetlić kwestię kim jest mitologiczny Batman dla mieszkańców miasta. Greg Capullo jak zawsze prowadzi swoją kreskę doskonale, jestem jego wielkim fanem a i do rysunków Jocka, po ostatnio czytanym Black Mirror, zaczynam się przekonywać - nadal uważam, że to cwaniak, który nie wkłada za dużo warsztatu w sam rysunek i jest momentami dość niechlujny, ale doceniam na poziomie koncepcyjnym i kompozycyjnym.