Bardzo dziwny zbiór, niby kontynuacja Super Girl, którą zapoczątkował Loeb, ale zaczyna się od historii JSA Classified Johnsa o Power Girl (swoją drogą wytłumaczenie czemu Power Girl świeci dekoltem jest najgłupszym pretekstem jaki można napisać...). Nie ma związku z resztą albumu, oprócz tego, że Power Girl pojawia się w tytułowej historii Candor. Ale zanim do tego dojdzie jeszcze mamy historie z JLA i Supermana uzupełniające wydarzenia z Infinite Crisis, następnie jakiś One-Shot Verheidena z zeszytu Superman/Batman, który nie znalazł się w polskim wydaniu tej serii - nic dziwnego, bo nic nie wnosi - to krótka przygoda Power Girl, Supermana, Huntress i Batmana, gdzie herosi zostają uwięzieni w ciałach heroinek i muszą działać szybko, zanim ich osobowości nie znikną. Huntress wyjawia Batmanowi łączącą ich tajemnicę, ale nawet to na nic nie wpływa, bo "amnezja"... Eh, męczą mnie takie głupoty. I co to robi w tym tomie? Tam nawet nie ma Super Girl. I mało tego, toczy się chyba na Earth Two... Ale trzeba się tego mocno domyślić, ewentualnie przeczytać blurb na okładce...
Tytułowa historia chyba jest urwana. Jest przedstawiona w bardzo nieczytelny sposób i na siłę stara się być ynteligentna. Bo kończy się nagle i bez konkluzji. Znaczy konkluzja jest, ale wygląda tak jakby Joe Kelly, scenarzysta, znudził się nią, zamiótł pod dywan i kontynuował swoje nieczytelne fantazje bez kontekstu w inną stronę. Gdybym nie miał oczytane innych komisków z tego okresu to już bym zupełnie się zagubił, bo są tu jeszcze wątki z Teen Titans i Infinite Crisis... Nie ma tu fabuły, którą możnaby śledzić. Tak jakby ktoś nie mógł się zdecydować na to, w którą stronę poprowadzić postać Super Girl i ciągle się rozmyślał. Rysunki za to bardzo ładne, rzemieślniczo na wysokim poziomie.