Swamp Thing zajebisty. Od czasu lektury Batman/Superman Supergirl od razu biorę się za deszyfrację kryptońskiego: tu zostaje to użyte jako forma pożegnania Supka z N52, przy czym obecny Supek nie rozpoznaje antycznego kryptońskiego i pewnie większości czytelnikom też ta wiadomość umyka (w opiniach znalezionych w sieci nie zauważyłem, by ktokolwiek się do tego odniósł). Mam nadzieję, że ta i inne anomalie zostaną później jakoś wyjaśnione. Fajna historia, która poza efektowną nitką symbolicznie oczyszcza Supermana z brzemia przeszłości.
Historyjka z Jonem w klimatach Stranger Things fajnie narysowana i jest "urocza", ale ogólnie oceniam ją średnio, przede wszystkim ze względu na koncept czy też jego realizację: bo cała przygoda okazuje się halucynacjami, mało tego - wspólnie doświadczalnymi zarówno przez Jona jak i jego koleżankę... To jest jeszcze gorszy tani chwyt fabularny jak wtedy, gdy okazuje się, że całość jest snem. Gorszy, bo jeszcze wewnętrznie sprzeczny.
Zapal ostudzony na następne tomy... A i zanim przejdę do 4 tomu, muszę przeczytać najpierw "Odrodzony".