Jestem w trakcie czytania Long Halloween, póki co całkiem ok, bo klimat jest, nie da się ukryć. Jednak drażni mnie polskie tłumaczenie. Ja wiem, że praca tłumacza jest trudna i słabo płatna i generalnie czytelnicy i tak mają w poważaniu jakość, ale dużo drażniących byków. Myślałby kto, e tam - to tylko WKDC, nie należy się spodziewać jakości, ale przecież to kurde bela Sidorkiewicz i i Starosta (niestety brak informacji za którą część odpowiedzialny jest kto) czyli no jednak znani i cenieni wyjadacze. Przykłady: "wakacje" w kontekście świąt/przerwy świątecznej (Nowy Rok) albo wg tłumacza róża ma ciernie... Więcej tego jest i się powstrzymuję. Ostatnio było wystarczająco dużo biadolenia nad poziomem tłumaczeń polskich wydań komiksów.
(...)
co to k***a za tłumaczenie? xD oryginał: "pray I'm wrong." (spreadpage) "harvey dent.". po polsku: "będę liczyl, że..." (spreadpage) "harvey dent".
co to jest? tłumacz zostawił dziurę i zapomniał wrócić do "trudnego momentu?" xD myślałem, że może zmienił kontekst wypowiedzi poprzedzającej: że niby w odpowiedzi, ale przed tym są jedynie słowa innej osoby: "co pan teraz zrobi, sir?" czyli kontekst taki sam jak w oryginale. tłumaczenie z dupy 😃 nawet już poirytowany nie jestem, tylko mnie to bawi...
i strach na wróble ucieka dzięki słomkom (takim do picia) a nie za pomocą splotu słomy, nawiązującego do jego postaci... albo Batman bardzo zdrobniale wyraża się o suchych łodygach z uprawy... no normalnie komedia a nie kryminał 😃
(...)
Dużo lepiej czytało mi się Długie Halloween niż za pierwszym razem. Miało na to wpływ to, że tym razem czytałem fizyczną kopię, która lepiej prezentuje rysunki Sale'a i tym razem nie miałem wygórowanych oczekiwań, bo wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać. Bardzo przyjemna lektura dla klimatu i dobrych dialogów. Jednak daleko temu tytułowi, w mojej ocenie, do poziomu jaki jest mu przypisywany. Zaczynam się przekonywać też do rysunków, ale wybiórczo muszę zaznaczyć, bo dalej utrzymywać będę, że Sale to jest dobry wyrobnik, o niezbyt rozwiniętym rzemiośle, który po prostu potrafi sprzedać swoją wizję, kilkoma świetnymi kompozycjami. Więcej moich przemyśleń możliwe, że przedstawię na "finał wspólnegoczytania".