Darkseid War przeczytane - obie części. Bardzo przyjemna i satysfakcjonująca lektura. Wątki pędzą na złamanie karku, ale nie męczą, bo są dość proste i niezagmatwane, są szybko rozwiązywane i zostawiają miejsca na następne. Taki rollercoaster może odrzucać, ale mi się całkiem podobało. Już trochę naiwna fabularnie ciągle podbijana stawka mogłaby śmieszyć (power creap do potęgi), ale jeśli za głęboko się nie będzie tego analizować i malkontentić to nie boli to za nadto. Dialogi są zajebiste. Poza kilkoma sprowadzającymi na ziemię rozmowami przypominającymi, że to nadal dzieje się w "naszym ludzkim świecie", sporo tekstów to epickie onelinery po hollywoodzku wypowiadane przez herosów i bogów. Do tego oprawa Faboka (i zaskakującego mnie Manapula) jest perfekcyjna w każdym calu, reprezentującą najwyższy poziom rzemiosła.